poniedziałek, 28 listopada 2011

Inspiracje obiadowe zebrane cz.4 - Kurczak pieczony na butelce z piwem


KURCZAK PIECZONY NA BUTELCE Z PIWEM

Powiem szczerze, że ten pomysł na obiad chodził za mną od dłuższego czasu i zachwalało go już kilkoro moich znajomych. Tylko brakowało jakoś chęci, okazji... nie wiem... aż tu nagle wracam z pracy i co widzę? PROMOCJA w mięsnym Kurczak wiejski 5,99zł/ kg i to mnie przekonało! Niedzielny obiad był zatem przesądzony. Potrzebowałam tylko jeszcze jednego piwka a reszta to już wedle uznania ... wahałam się pomiędzy ziemniakami            a ryżem...
Zanim kurczak wrócił ze mną spokojnie do domu wysłuchałam cennych rad od Pani z  tegoż sklepu mięsnego - marynata, której zostawimy go na noc w lodówce musi zawierać olej. Marynatę w kurczaka należy solidnie wmasować.  Koniecznie czosnek w kawałkach włożyć do środka kurczaka! Zanim kurczaka zamarynujemy - powinien godzinę poleżeć w misce z osoloną wodą (1 łyżka stołowa) - wtedy mięso jest bardzo soczyste... Bogata w te wskazówki ruszyłam do domu z moim kurczakiem. 
Wiadomo, że jak coś się robi pierwszy raz to nie zawsze wszystko da się przewidzieć. Ja nie przewidziałam, że butelka 0,5l jest tak samo wysoka jak mój piekarnik... poradziłam sobie jednak, ale wydaje mi się, że z tego powodu bardzo mało piwa z butelki wylało się na mięso podczas pieczenia :( Moi Drodzy sami  zobaczcie jak wyszło... dla mnie? niebo w gębie... kurczak faktycznie jest soczysty i aromatyczny w sposób jaki lubię...



upieczone kurczę już :)

Składniki:
  • 1 kurczak (mój miał 1,5 kg)
  • 1 butelka piwa (0,5l),
  • przyprawy - wedle uznania oczywiście - zastosujcie swoje ulubione ( u mnie był pieprz, sól, curry, papryka ostra, zioła prowansalskie, czosnek),   
Wykonanie:

Na dobę przed pieczeniem marynujemy kurczaka - masując go przyprawami wymieszanymi z olejem. Kawałki czosnku wkładamy do środka. Wstawiamy na noc do lodówki w aromatycznej marynacie. 
Piwo w butelce pozbawiamy wszelkich etykiet. Nabijamy kurczaka na butelkę. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 160C. Pieczemy adekwatnie do wagi mięsa. Mój kurczak miał 1,5 kg więc czas pieczenia będzie wynosił 1,5h. 
Upieczonego kurczaka podajemy zgodnie z upodobaniem; z ryżem bądź tradycyjnie z ziemniakami i surówką- jak na niedzielny obiad przystało.
Mięso wyszło bardzo soczyste, a kurczak bardzo łatwo dał się pokroić. Choć mało piwa ulotniło się z mojej butelki - mięso zdobyło troszkę zapachu. 

SMACZNEGO !!!


 

4 komentarze:

  1. Chodzi mi ta potrawa po głowie od pewnego czasu... ale jakoś boję się spróbować!
    Wygląda imponująco!

    OdpowiedzUsuń
  2. robiłam takie kurczaki i są pyszne, soczyste i nie wysychają

    OdpowiedzUsuń
  3. ja chyba też odczuwałam pewien lęk... ale to tak dziecinnie proste... i pięknie upieczone... mało tłuste :) bosko!

    OdpowiedzUsuń
  4. piekłam! wyszedł pyszny :)

    OdpowiedzUsuń